Tytuł tego posta jest kompletnie bez sensu. Nie wiedziałam jak go zatytułować, poza tym jestem strasznie zmęczona. Sama nie wiem czemu... może tymi próbami z tańca... w końcu dwie godziny pod rząd to strasznie dużo. Mazur i Belgijski . Na pozór wydaje się być proste do zatańczenia, ale postawa.. i tańczenie w wielkich i grubych ubiorach dworskich wymaga nie lada wysiłku. Jutro będzie występ. Nie mam stresu, wiele razy już tańczyłam przed publicznością, ale nie te dwa tańce. Pogada ma być jutro bardzo ładna.. a ja ... będę w kożuchu ... czy to normalne, nie sądzę ? Postaram się jutro dodać jakieś ciekawe zdjęcia z naszego występu a dziś dodam zdjęcia z tego i wcześniejszego roku . Po występie jest dzień strażaka, więc szybko będę musiała lecieć do domku przebrać się w strój strażaka i maszerować na mszę a następnie będzie ognisko . Trzymajcie za mnie kciuki . Papatki . ; ***
Na obu tych zdjęciach jestem druga od lewej .
Tylko tyle zdjęć udało mi się odnaleźć na reszcie wyglądam jak straszydło. Niestety, ale będziemy tańczyli w strojach które znajdują się na 2 zdjęciu . ; / Omomom . !!
Dworzanie . ;d a raczej dworzanki w 1 planie. ;d o ktorej jutro wgl wystepujecie? :)
OdpowiedzUsuńojejku współczuję w takim stroju tańczyć , trzeba mieć na prawdę sporo siły :)
OdpowiedzUsuńpowodzenia!
OdpowiedzUsuń